Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gołe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gołe. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 listopada 2011

Niemiecki szef nagrywał gołe pupy polek

Trzeba nie mieć przyzwoitości, by podglądać ukradkiem swoje pracownice w ubikacji. A tak właśnie zrobił właściciel sklepu z papierosami w Słubicach (woj. lubuskie). Mało Niemcowi było, że zamontował ukrytą kamerę w pokoju socjalnym, gdzie kobiety się przebierały, to jeszcze kazał umieścić ją w toalecie, by "podziwiać" roznegliżowane Polki.

W sklepie z papierosami w pobliżu przejścia granicznego w Słubicach pracowało osiem studentek. Było ich tyle, bo ruch duży. Do sklepu swego sprytnego rodaka przyjeżdżają masowo Niemcy, bo papierosy są w Polsce dużo tańsze niż w ich ojczyźnie.

Kobiety wiedziały, że w holu głównym i na schodach, ze względów bezpieczeństwa, zamontowane są kamery. Przez myśl im jednak nie przeszło, że 50-letni szef zamontował także kamery w pokoju socjalnym i w damskiej toalecie. Ukryty w pokoju obiektyw zauważył nowy pracownik, Polak. Początkowo dziewczyny nie chciały wierzyć, że ktoś mógłby się czegoś takiego dopuścić.

- Weszłyśmy do pokoju i zaczęłyśmy strzelać telefonami zdjęcia i w pewnym momencie zobaczyłyśmy błysk, to odbiło się szkło obiektywu ukrytej pod izolacją kamery opowiada Maria (28 l).

Zszokowane dziewczyny pobiegły do wc. Tutaj także znalazły ukrytą kamerę. Doskonale zamaskowana w izolacji na ścianie nagrywała wszystko co działo się w damskiej toalecie. W męskiej kamery nie było. - Później, kiedy policyjny technik przeglądał nagranie z ubikacji widziałam nagraną swoją nagą pupę - mówi oburzona Renata (22 l.).

Niemiec tłumaczył, że zamontował kamerę w toalecie w obawie przed kradzieżami.

- Czyli nie miał zaufania tylko do dziewczyn? Przecież to głupie tłumaczenie. On nas po prostu bezczelnie podglądał - denerwuje się młoda Polka, która podobnie jak jej wszystkie koleżanki zrezygnowała z pracy. - Zarabiałam tam całkiem, jak na słubickie warunki przyzwoicie, ale to co się stało zachwiało moim zaufaniem do szefa. Zrobił nam wielkie świństwo - mówi Maria.

Studentki zgłosiły sprawę policji. Opierają się na paragrafie kodeksu karnego, który mówi, że kto podstępem, bez wiedzy i zgody utrwala wizerunek nagich osób, podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.